Nie ma to jak na wsi rankiem
Poczekaj sekundę….
Dobra, dobra. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących? Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą. Do wygrania toczka gnoju, noc w chlywie. Dodane przez: basiakw Ocena: 5. W razie ataku nudów przeczytać smsa.
W razie nudów idioto! Sebastian 0. Piochu 8. Ja słyszałem takie coś: Masz za dużo ropy??? Kup se CASE do roboty!!! Jarolek19 0. Co sie stało ciele oknem wyleciało lub Kot sie zesrał gówno wstało Nie każda menda pasuje do Fendta, nie każda ździra pasuje do JohnDeera. Bądź aktywny!
Zaloguj się lub utwórz konto Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony Utwórz konto Zarejestruj nowe konto, to proste! Zarejestruj nowe konto. Zaloguj się Posiadasz własne konto? Zaloguj się. Przejdź do listy tematów. Podobna zawartość. Pogoda rolnicza i nie tylko.
Znalezione na Allegro, olx i nie tylko Albo kuchenne szafki wiszące ktoś mi nocą podsunął do góry Prawdziwa cnota krytyki się nie boi. Ale, jeżeli ktoś ma zamiar wylewać w komentarzach swoje żale, smutki i nagromadzoną żółć, to nic z tego. Będę usuwać. Tak, że szkoda trudu.
Okazuje się, że po południu też może być fajnie. Dziś od 15 -tej, tak mniej więcej, mamy skażenie biologiczno-chemiczne. Jak twierdzi Danuśka, najlepiej poinformowana osoba w okolicy, pan krowi farmer K. Podobno ze swojego drugiego rancza w S. Ale wiecie co? W gnoju to ja robiłam: wmężyłam się w gospodarstwo, ja, baba z miasta, która co prawda różne zwierzęta gospodarskie oglądała z bliska, ale nigdy niczego przy nich nie robiła.
Mój mąż chował dużo zwierzaków: 2 krowy i jałówka to był standard. Przez długi czas były dwie klacze. Trafiało się po 5 bukatów na opas. No i świnie.
Zwykle zasadnicze akcje przy tym wykonywał Starszy. Ja mu najwyżej pomagałam w przygotowaniu paszy i doiłam krowy. Ale jak Starszy lądował w szpitalu, to cały ten kram zostawał na mojej głowie i rękach przede wszystkim. A do szpitala trafiał dość często Tak, że wszystkie stajenno-oborowo-chlewniane smrody, łącznie ze smrodem kiszonki z wysłodków buraczanych znam na wylot.
Ale ten smród długo namierzałam, co on zacz: pali kto co, jakiś oborowy kanał 10letni wywozi, czy ki pieron?!
Po czym Starszy wychynął nieśmiało na dwór i orzekł - kurniki. Dyszy i dmucha. Z nozdrzy ikonki zajadłość bucha. Transfery na niej pozapuszczali, Pliki ogromne będą ściągali, I wiele mega w każdziutkim pliku, W jednym aviku, film z fiku-miku, W drugim mp3, w trzecim instalki, które się nie chcą ściągnąć bez walki, Dokumentacja - ooooo Choćby odpalić tysiąc ftp-ów, i każdy zrobił tysiąc reget-ów, i każdy nie wiem jak się wytężał, to nic nie ściągną - taki to ciężar.
Nagle - gwizd! Diody - błysk! Connect - buch! Wątki - w ruch! Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale, zaczyna -- sockety wsi otwierać -- ospale, Szarpnęła za pliki i ciągnie z mozołem, Progressbar zamrugał zielonym kolorem, Rankiem transfer przyspiesza, i gna coraz prędzej, Sto ramek po łączach ze świata już pędzi, A dokąd?
A dokąd? Na wprost! Po kablu, po kablu, gdzie stoi mój host, Przez switcha, przez router, przez gateway, przez LAN, I spieszy się, spieszy, bo tak każe plan, Wciąż dioda na switchu migoce i mruga, I błyskać tak będzie jak cała noc długa, A skądże to, jakże to, czemu tak gna? Że nie sieciowa już ledwie oddycha, I pasmo sąsiadom kompletnie zapycha, To bity ze świata łączami do plików, A pliki powoli pęcznieją jak bitów, I gnają, i pchają, transmisja się toczy, Overnet te bity wciąż tłoczy i tłoczy, I będzie wciąż tłoczyć, nie powie że dość, A wszystko wrednemu billowi na złość.
Kompetentni ministrowie, każdy poseł - ideowiec, z zasadami, jak husaria: bóg, ojczyzna, honor aria. Dla narodu - becikowe, nowy peron we Włoszczowie. Lepiej żyje się rodzinom jednej mamie i dwóm synom. Okno na świat - otworzone, turystyka - w jedną stronę, lepsza praca, wyższa płaca zwłaszcza, jeśli ktoś nie wraca.
Gospodarka rozpędzona: są mieszkania trzy z milionajest kilometr autostrady, ład moralny i zasady. Politycznej wzrost kultury nurt plebejski, przykład z górynie ma wsi, choć jeszcze trochę, a zrobimy wszędzie wiochę. Cały naród żyje w zgodzie. IPN - i po narodzie. CBA - udane akcje, super men - co rusz, atrakcje.
- Nie ma to jak na wsi rankiem, pachnie gównem i rumiankiem
- .. nie ma jak to na wsi rankiem..,
- Wpis z mikrobloga
W szkołach nie ma już, Darwina, będzie dryl i dyscyplina, nie podskoczy żaden gieroj! Tolerancji nie ma! Żadnych gejów, ferdydurek, jest amnestia i mundurek! Wolność słowa i pluralizm, bo rządzących wolno chwalić. Jest religia na maturze, wierny lud na jasnej górze. Nie rozumie tylko unia: rząd z Warszawy, czy z Torunia?
Krótko mówiąc: rok udany! Tylko naród Pociąg o czasie Ja w drugiej klasie Wagon się kiwa Pije trzy piwa. Łódź Niciarniana, W pęcherzu zmiana. Pęcherz nie sługa, A podróż długa. Ruszam z tej stacji Do ubikacji. Kto zna koleje Wie, jak się leje. Wyciągam łapę, Podnoszę klapę, Biada mi biada, Klapa opada.
Rzednie mi mina Trza klapę trzymać. Łokieć, kolano Trzymam skubana. Celuje w szparkę, Puszczam Niagarkę, Tryska kaskada, Klapa opada. Fatum złowieszcze- -wszak wciąż szczę jeszcze. Organizm płynną Spełnia powinność. Najgorsze to, że Przestać nie może. Pociąg się giba, A piwo spływa.
Nie ma to jak na wsi rankiem, pachnie gównem i rumiankiem - - Centrum rozrywki
Miota mną, ciska, Ja organ ściskam. Wagon się chwieje, Na lustro leje, Skład się zatacza, Ja sufit zmaczam. Wszędzie Łabędzie Jezioro będzie. Resztka mi kapie Na skrót PKP. Wreszcie pomału Brnę do przedziału.